Arnaldur Indridason: W bagnie

OPIS
2001 rok, Reykjavik - ciemna jesień, niepogoda, krótkie dni. Wszystko zaczyna się od morderstwa. Ciało niejakiego Holberga znaleziono w jego mieszkaniu w suterenie. Miał około siedemdziesięciu lat i żył samotnie. Zginął uderzony w głowę ciężką szklaną popielniczką. Czy to kolejna typowa islandzka zbrodnia - prymitywna i bezcelowa? Można by sądzić, że Holberg jest przypadkową ofiarą, gdyby nie zagadkowe zdanie, zapisane na kartce i pozostawione przez mordercę. Erlendur Sveinsson, doświadczony policjant z Reykjaviku, musi poznać przeszłość ofiary i razem ze współpracownikami rozpoczyna żmudne śledztwo. Odkopuje bolesne historie sprzed czterdziestu lat i w nich szuka wyjaśnienia zbrodni. Borykając się z uzależnioną od narkotyków córką, która spodziewa się dziecka, i mający problemy zdrowotne, Erlendur prowadzi nas przez ponurą islandzką rzeczywistość..


Podyskutuj o tym na forum!

Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!

Śledź nas na:

     

 

Recenzje

85
Esensja  |  Sebastian Chosiński

Powieść Indriđasona jest mroczna jak Islandia jesienią, a intryga przyprawia o ciarki, strasząc nie gorzej niż klasyczne historie grozy. Świetny kryminał, ale chyba jednak nie na letnie, wakacyjne wieczory.... więcej »

75
Onet  |  Marta Mizuro

Ingridason stawia czytelnika przed dylematem moralnym: czy opowiedzieć się po stronie ofiar potwora czy za sprawiedliwością w duchu prawa, czyli wymierzeniem kary temu, który wreszcie usunął Holberga ze świata (choć, przyznajmy, z dużym opóźnieniem). I właśnie na tym autor buduje napięcie w swojej powieści - motyw poznamy dość szybko, złapanie zabójcy to tylko kwestia czasu, ale w zasadzie nie mamy nic przeciwko temu, by sprawca jak najdłużej cieszył się wolnością.... więcej »

80
Polska  |  Bożydar Brakoniecki

Świat Indridasona ocieka smętkiem i beznadzieją, których pozazdrościć mógłby mu Raymond Chandler. Stąd pewnie oszałamiający sukces powieści, którą w 2002 r. uhonorowano Szklanym Kluczem za najlepszy kryminał skandynawski.... więcej »

70
Salon Kulturalny  |  Grzegorz Kozera

Jeszcze niedawno Islandia wydawała się krajem mlekiem i miodem płynącym, a jej mieszkańcy - szczęśliwymi ludźmi. Obecny kryzys gospodarczy pokazał, że islandzki dobrobyt był palcem na wodzie pisany, a Indriđason już wcześniej przekonywał w swoich książkach - i "W bagnie" do nich należy - że Islandczykom daleko do szczęśliwości.... więcej »

Recenzje użytkowników

90
Mała Mi  |  2009-07-16 17:51:47

Mnie najbardziej urzekła w "W bagnie" historia Erlendura i Evy Lind. Relacja między ojcem i dorosłą córką jest bardzo napięta, ale przepełniona głębokim uczuciem i troską. Zachowanie narkomanki Evy jest opisane całkiem realistycznie (no może oprócz kilku pseudo-slangowych zwrotów;) i z łatwością można wczuć się w sytuację rozgoryczonego ojca, chcącego pomóc córce, ale starającego się tym samym nie zaburzyć jej poczucia niezależności..

90
Ronnis  |  2009-07-12 00:48:08

No właśnie. To człowieczenstwo przejawia się w stosunku do Evy Lind. Początkowo obojętna staje się kimś ważnym. Świat to nie tylko dla Erlendura złodzieje i mordercy lecz również najbliżsi.

Pozycja inna niż moje poprzednie.

Ja również oczekuje kolejnych tłumaczeń, bo u mnie z islandzkim ciężko :)

80
dżakaranda  |  2009-07-06 23:41:10

Północ Europy ma mało słońca, a ludzie i tak tam ciągną dla piękna natury.Wrócę tam jeszcze wielokrotnie. "W bagnie" Indridasona jest niezwykle mroczne, ale wciąga rzeczywiście tak jak bagno. Główny bohater szuka mordercy a jednocześnie odnajduje własne człowieczeństwo. Chętnie sięgnę po inne pozycje tego autora.

Dodaj swoją recenzję

nazwa użytkownika:
Zarejestruj się, aby dodawać recenze bez wpisywania nazwy użytkownika i wygrywać nagrody w naszych konkursach!

ocena: ?

0
10
20
30
40
50
60
70
80
90
100


recenzja:

blogi pilkarskie | pilka nozna informacje | Filmy, muzyka, gry, ksiazki - recenzje | sprzatanie biur Warszawa