Ludacris: Battle Of The Sexes
Prace nad powstaniem tej płyty trwały ponad rok. "Battle Of The Sexes" jest siódmym studyjnym krążkiem Ludacrisa i opowiada o odwiecznym konflikcie i różnicach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Płytę promuje singiel "How Low". Wśród gości zaproszonych do współpracy nad albumem znaleźli się m.in. Ne-Yo, Flo Rida, Lil'Kim, Eve czy Nicki Minaj. więcej»
Maria Peszek: Maria Awaria
-
bardzo dobre pokaż recenzje85 -
pokaż recenzjeX
OPIS
Nowy projekt Marii Peszek powstawał pod roboczym tytułem "hedonia" od gr. Hedone = przyjemność, a wulgaryzm magiczny towarzyszący "miastomanii" przekształcił się w hedonizm mistyczny. Projekt ewoluował dwutorowo i ostatecznie znalazł swój pełny wyraz w dwóch odsłonach - jako książka i płyta - niezależne choć nawzajem uzupełniające się byty. Artystka przeświadczona o tym, że język jakim posługuje się popkultura mówiąc o tak ważnych sprawach jak kochanie i się kochanie jest niewystarczający postanowiła go odczarować i w otwarty, bezpośredni sposób w swoim nowym projekcie stara się wyrazić swoje emocje, pragnienia i czułość.
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Marysia Peszek postanowiła pełniej się wyrazić i zaszalała ? wydaje właśnie swoisty dwupak, a mianowicie nową płytę i książkę. Temat i klimat tego wydawnictwa oddaje najlepiej jeden z tekstów Peszkówny: ?Ciała z ciałem czary mary / to moje wyznanie wiary?.... więcej »
Nowa płyta Marii Peszek "Maria Awaria" jest pełna wulgaryzmów, ale nie burzy dobrego smaku, lecz porządek w polskiej muzyce. Artystka nagrała album, którego tematem jest hedonizm i cielesność. Całe szczęście nie ruszyła tropem rozerotyzowanych songów... więcej »
I co tu począć z tą Marią? Rzuca na lewo i prawo takimi sympatycznymi słówkami jak: wzwód, chuj, fuck, ozdabiając przy tym swój uroczy słownik, introwertyczną, delikatną, kobiecą muzyką. Media, z Kubą Wojewódzkim na czele, próbują wmówić nam, że mamy do czynienia z artystką, która wydała właśnie jedno z najlepszych wydawnictw bieżącego roku. Ile jest tym prawdy, a ile przesady?... więcej »
Nie miała czasu na seks, na "pieprzoty", całowanie. Teraz marzy o "arktycznych wzwodach", a jej "dusza mruczy z rozkoszy". Moja też zamruczała, kiedy posłuchałam najnowszej płyty Marii Peszek... więcej »
Pewna część społeczeństwa jest oburzona. Nazywa Marię Peszek niemoralną prowokatorką. To wszystko dlatego, że na jej najnowszej płycie słyszymy takie słowa jak ?fuck?, ?wydepilowane?, ?wymiętolić? itd. Niczym Rex z jednej jej piosenek, który odezwał się na słowo ?sex?. Warto dodać, że to przede wszystkim bardzo dobra płyta, w których wspomniane słowa użyte są jako wyrażenie uczuć, a nie środek sam w sobie.... więcej »
Maria Peszek nagrała nową płytę: odważną, bezkompromisową i... po prostu śmieszną. Sukces? Tak, sukces. Nie bójmy się tego słowa.... więcej »
No i proszę ? po ?Marii Awarii?, drugiej płycie Marii Peszek, śmiało można powiedzieć, że ta niebanalna aktorka stała się autorką albumów tematycznych. Taki przecież był jej płytowy debiut ?miastomania? i taka jest ?Maria Awaria? traktująca o kobiecej seksualności, cielesności i zmysłowości. Pierwsze komentarze są niemal jednobrzmiące: oto przypadek inteligentnej gry ze skandalem, wszak teksty dosadnie i dosłownie mówią ?o tych rzeczach?. To jednak nie sam temat, ile forma przekazu winna zwracać uwagę komentatorów.... więcej »
"Są kobiety pistolety (...) chude, długie i wysokie, z wydepilowanym krokiem" - to fragment tekstu z numeru "Kobiety pistolety", który spokojnie mógłby posłużyć za motto ? myśl przewodnią najnowszego wydawnictwa Marii Peszek. Od "Miasto Manii" minęły trzy lata, długie, bogate w przemyślenia, ale i owocne w zupełnie nowe muzyczne pomysły. Czy to tylko zasługa nowego producenta?... więcej »
?Miasto mania? spadła na nas jak grom z jasnego nieba, budząc entuzjazm krytyków i publiczności. Oczekiwania wobec kolejnej płyty Marii Peszek były więc wyśrubowane. Dobrze się stało, że artystka poszła pod prąd i z pomocą zupełnie innej ekipy z Andrzejem Smolikiem na czele (wcześniej pomagały jej dwa pokolenia- Waglewskich) wymyśliła się na nowo. Pozwolę sobie jednak zacząć od tekstów, które ? jak na obecne standardy polskiej muzyki popularnej ? są niezłe.... więcej »
"Maria Awaria? jest płytą ożywczo bezwstydną. I nie chodzi wcale o tak gorąco dyskutowaną w mediach erotykę tekstów. Maria Peszek nie jest ani polską Peaches, ani Wojaczkiem w spódnicy; jej teksty nie wyrastają ani z feministycznego buntu, ani z tragicznego doświadczenia cielesności. To raczej ciepłe, niepozbawione autoironii świntuszenie ?nimfo-mańki?, w którym błyskotliwe wynalazki słowotwórcze spotykają się z banałami i częstochowskimi rymami ? i w tym, absurdalnie, ich wartość.... więcej »
W twórczości Marii Peszek zawsze jest muzyka i coś poza nią. Poprzednia płyta "Miasto mania" narodziła się ze spektaklu teatralnego. Tym razem "Maria Awaria" powstała równolegle z książką - intymnym pamiętnikiem "Bezwstydnik". Połączenie w pełni uzasadnione, w najnowszym projekcie przeważa bowiem słowo, a jest to liryka odważna, przepełniona erotyką, perwersyjna, wulgarna i... urocza.... więcej »
Recenzje użytkowników
Dodaj swoją recenzję





























Chciałabym, żeby ludzie słuchając mojej płyty, nabierali ochoty, by się kochać - mówiła najczęściej Maria Peszek w odpowiedzi na komentarze dotyczące jej nasyconych erotyką tekstów. A widzisz, a rzeczywistość jest brutalna! - że pozwolę sobie sparafrazować Agnieszkę Chylińską. Seks to ostatnia rzecz, na jaką miałabym ochotę po przesłuchaniu tej płyty.... więcej »