Clawfinger: A Whole Lot of Nothing

OPIS
Szwedzcy apostołowie rap-metalu przypominają się po dwóch latach milczenia solidną porcją "czadu" zainfekowanego elektroniką. Trudno spodziewać się jednak, by czwarty studyjny album, "A Whole Lot of Nothing", grupy Clawfinger znalazł tylu nabywców, co debiut "Deaf Dumb Blind" z 1994 roku. Fani takiego grania powinni jednak sięgnąć po nową płytę formacji Zaka Tella choćby z sentymentu. Bo to dobry materiał...


Podyskutuj o tym na forum!

Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!

Śledź nas na:

     

 

Recenzje

50
Machina  |  Wojtek Radomski

Typowy przykład kapeli, która nie za bardzo wie, w jakim kierunku się udać. Z jednej strony ograne metalowe riffy, z drugiej elektroniczny pop.... więcej »

75
Nuta.pl  |  Marcin Bąkiewicz

Cały krążek jest mocny, w zapomnienie poszedł flirt z arabskimi klimatami, znany z poprzedniego albumu, za to nowością jest trochę drum n' bassowych rytmów. Poza tym tradycyjnie mocny głos Zaka Tella, wyrzucającego z siebie kolejne zwrotki równie mocnych tekstów (ciekawe, o kim śpiewa w "Nothing Going On"?) przy akompaniamencie ciężkich gitarowych riffów.... więcej »

65
Onet  |  art.

W sumie więc dzieje się sporo, może tylko longplay mógłby trwać trochę krócej - zawiodła selekcja materiału.... więcej »

Recenzje użytkowników

Dodaj swoją recenzję

nazwa użytkownika:
Zarejestruj się, aby dodawać recenze bez wpisywania nazwy użytkownika i wygrywać nagrody w naszych konkursach!

ocena: ?

0
10
20
30
40
50
60
70
80
90
100


recenzja:

blogi pilkarskie | pilka nozna informacje | Filmy, muzyka, gry, ksiazki - recenzje | sprzatanie biur Warszawa