Ludacris: Battle Of The Sexes
Prace nad powstaniem tej płyty trwały ponad rok. "Battle Of The Sexes" jest siódmym studyjnym krążkiem Ludacrisa i opowiada o odwiecznym konflikcie i różnicach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Płytę promuje singiel "How Low". Wśród gości zaproszonych do współpracy nad albumem znaleźli się m.in. Ne-Yo, Flo Rida, Lil'Kim, Eve czy Nicki Minaj. więcej»
EastWest Rockers: Jedyna Broń
-
przeciętne pokaż recenzje53 -
pokaż recenzjeX
OPIS
Album "Jedyna broń" to 16 nowych kawałków i mieszanka stylów od świeżego dancehall i klasycznego reggae po hip hop i r'n'b w ulicznym, jamajsko-polskim stylu... Straight slavic flavour inna reggae music!
Oprócz głosów Cheeby, Grizzlee'ego i Ras Luty, na płycie usłyszymy też Lilu, Grubsona, Junior Stressa, Tomsona oraz Promoe (Looptroop).
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Spodziewałem się, że "Jedyna Broń" będzie stała na żenującym poziomie i miałem rację. Szkoda tylko Promoe. Dziwię się Szwedowi, że dał się namówić na wzięcie udziału w tak słabym przedsięwzięciu. Mam chociaż nadzieję, że wziął za swoją zwrotkę sporo pieniędzy. Drugi i - jak na razie - ostatni krążek w dyskografii EWR to jedna z porażek 2008 roku, porównywalna chociażby do "Urban Discotheque" zespołu Jamal.... więcej »
Jedyna Broń to płyta, do której ciężko się czepiać, ale też nie sposób się nią - jako całością - zachwycać. Są tutaj naprawdę świetne kawałki (Graj W To, Łap Oddech, Do Wiadomości, Ciemne Szkła czy Wstaję Rano), ale płytę ciężko przesłuchać na raz. Niby wszystko jest OK, ale - w porównaniu z innymi produkcjami nowej fali polskiego reggae - brakuje "ambitnej przebojowości" Jamala, błyskotliwości Mariki, czy charyzmy Bob One'a.... więcej »
Recenzje użytkowników
Dodaj swoją recenzję





























Formacji EastWest Rockers nie sposób odmówić talentu do wybierania chwytliwych riddimów oraz tworzenia doskonałych aranżacji wokalnych, które to właśnie zapewniły jej sukces. Wątpię jednak by wynikało to z czystego wyrachowania. Fani reggae będą kręcić nosem na "uliczne" oblicze muzyki i tekstów, z kolei fani hip hopu będą zawiedzeni dużą ilością jamajskiej energii.... więcej »