Ludacris: Battle Of The Sexes
Prace nad powstaniem tej płyty trwały ponad rok. "Battle Of The Sexes" jest siódmym studyjnym krążkiem Ludacrisa i opowiada o odwiecznym konflikcie i różnicach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Płytę promuje singiel "How Low". Wśród gości zaproszonych do współpracy nad albumem znaleźli się m.in. Ne-Yo, Flo Rida, Lil'Kim, Eve czy Nicki Minaj. więcej»
Ludacris: Battle Of The Sexes
-
słabe pokaż recenzje32 -
pokaż recenzjeX -
recenzje światowe66
OPIS
Prace nad powstaniem tej płyty trwały ponad rok. "Battle Of The Sexes" jest siódmym studyjnym krążkiem Ludacrisa i opowiada o odwiecznym konflikcie i różnicach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Płytę promuje singiel "How Low". Wśród gości zaproszonych do współpracy nad albumem znaleźli się m.in. Ne-Yo, Flo Rida, Lil'Kim, Eve czy Nicki Minaj.
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Między Bogiem a prawdą i tak przy rozsądnej selekcji da się tej płyty wysłuchać bez większych zgrzytów. Ludacris to w końcu ciągle facet o niesamowitym potencjale i poczuciu humoru. Szkoda jednak wielka, że tym razem wykorzystał to w niewielkim stopniu.... więcej »
Nie będę owijał w bawełnę. Tak słabej płyty po Ludacrisie bym się nigdy nie spodziewał. Szczególnie, że to jeden z niewielu gwiazdorów rapowego mainstreamu, którego dyskografia jak dotąd trzymała naprawdę równy poziom.... więcej »
Recenzje użytkowników
Recenzje światowe
While the album's momentum sags in its R&B-heavy final third, Ludacris remains an underrated lyricist with unparalleled verbal dexterity.... więcej »
Limited and a little patched together, but if cheap thrills are what you're after, this one puts the dirty back in dirty south.... więcej »
Most of these aren't exactly new subjects for Luda, but as ?always his gymnastic flow and irrepressible personality redeem more tracks than not.... więcej »
Some of the production work feels slapdash, as in the sopping-synth "I Know You Got a Man" and aside from the undeniable banger "How Low" it's hard to hear the next obvious hit on "Battle". But the album is another welcome occasion to listen to Luda enjoying the real love of his life - the sound of his own voice.... więcej »
The beats are solid enough, if not as universally banging as circa Luda '01. The album flows well, has some replay value and tries a few little tricks here and there.... więcej »
Dodaj swoją recenzję






























Perkusje przypominają odgłos upuszczonej na podłogę kosmetyczki, a prostackie, niesprawne aranżacje podsuwają obraz producenta jako kogoś, kto od niechcenia szturchnie syntezator czy sampler, kiedy już łaskawie wyrwie się z letargu. Prowizorka, amatorka i badziewie.... więcej »